Agencja - Biuro nieruchomości Kraków, Wrocław, Gliwice
arrow
GWROTA
pajacyk
panteon
pmiska
stv
Wgraj obrazek o tytule prorocy2.jpg do katalogu /images/belki/statyczne/

PROROK

częśc druga

 

Oto mój subiektywny podział proroków, jacy przewinęli się przez ponad siedem sezonów Supernatural, wraz z komentarzem:

Prawdziwi

Chuck Shurley

Chuck Shurley (vel Carver Edlund) najpierw dał się poznać jako autor serii książek pod wspólnym tytułem "Supernatural", które opisują barwne życie Winchesterów w najdrobniejszych szczegółach (świetna lektura na czas prania, szczególnie, jeśli czyta się o sobie). Można w nich znaleźć historię Krwawej Mary, człowieka z hakiem zamiast ręki, krwiożerczego stracha na wróble, wirusa Croatoan, romansu Sama z wilkołakiem, a nawet opis dnia, w którym rozszarpany przez piekielne ogary Dean znalazł się w piekle. Wszystkie te historie Chuck wyśnił, nie zdając sobie sprawy, że były mu „wyświetlane", czarno-białe niczym w starym kinie, przez samego Boga. Prorocze wizje były poprzedzone uporczywym bólem głowy, uśmierzanym aspiryną i alkoholem, po których Chuck naturalnie tracił świadomość. Po przebudzeniu pozostawało mu tylko pisać, pisać, pisać. Niestety, seria książek sprzedawała się kiepsko, ale trudny rynek wydawniczy nie zatrzymał wizji. W wyniku konfrontacji z bohaterami historii, którzy okazali się być prawdziwi, Chuck zakrzyknął „Jestem bogiem!" nie będąc świadomym, że fani za bardzo wezmą sobie te słowa do serca. Chuck ostatecznie (i zdaje się, nieodwołanie) zniknął w fantastycznie przewrotnej scenie z odcinka Swan Song, czyli w tzw. finale finałów. Dlaczego przewrotnej? Bo do dziś nie milkną w fandomie spory na temat jego domniemanej boskości, a przecież to nieistotne. Prorok „jedynie" przekazuje Słowo Boże, nie bardzo ma wpływ na przebieg zdarzeń, jeżeli jednak uznamy Chucka za serialowe uosobienie Erica Kripke, który także zniknął po piątym sezonie, to zaczyna się robić naprawdę ciekawie. Showrunner to taki telewizyjny bóg (chociaż showbiznes to religia politeistyczna), więc mamy fuzję nie tylko serialu z rzeczywistością, ale i z religią, czyli z nie-rzeczywistością, która jednak serialem nie jest. Skoro Bóg to Chuck, a Chuck to Eric, to może Eric to Bóg? Dla niektórych - na pewno! Ostatnio Castiel rzekł, że Chuck nie żyje, skoro mamy Kevina (jest następny w moim spisie proroków), więc wnioskować można, że jeden prorok zastępuje drugiego. Całe szczęście, że Eric Kripke ma się dobrze, chociaż ja osobiście bardzo źle życzę jego nowemu serialowi, który jest zwyczajnie kiepski.

Wracając jeszcze na moment do losów najprawdziwszego z serialowych proroków - miał obstawę w postaci archanioła Rafaela, zaangażował się w romans z przewodniczącą fanklubu Supernatural i zdarzyło mu się w sposób całkiem praktyczny pomóc braciom za pomocą przepowiedni na temat osoby, która jest w posiadaniu Colta. Jako widzowie, zawdzięczamy mu historię najważniejszego przedmiotu we wszechświecie, czyli Impali, która nie mogła nam zostać opowiedziana z punktu widzenia Winchesterów. Z kolei bracia zawdzięczają mu lokalizację ważącej o losach świata walki Michała z Lucyferem. Wiemy, że Chuck był niechlujny, raczej tchórzliwy, przejawiał niebezpieczną dla kieszeni skłonność do dzwonienia na erotyczne linie, miał słaby wzrok i głowę. Przy okazji 8. sezonu serialu pojawiły się spekulacje, jakoby Chuck był manifestacją Metatrona - archanioła i boskiego skryby.

 

Kevin Tran

Zwróćcie uwagę, że ten planujący objęcie prezydenckiego stołka w USA młody człowiek nie widzi przyszłości, ale potrafi odszyfrować spisane Słowo Boże (które ani nie zostało mu objawione, ani przezeń spisane). Co więcej, dar ten pojawia się w chwili, kiedy tablica ze Słowem zostaje wydobyta na powierzchnię ziemi i coś jej zagrażau. Tak więc prorok ma za zadanie nie tylko czytać, ale i chronić! Kevin jest literalnie zmuszony do niepojawienia się na ważnym teście, a następnie opiekuńcze anioły próbują go zabrać na pustynię, by tam w skupieniu studiował Słowo. Dzięki Bogu, Dean ma dość rozumu, by temu zapobiec, przez co Kevin wpada w łapy... lewiatanów. Zanim jednak do tego dochodzi, Kevin daje braciom całkiem konkretne wskazówki, które udało mu się odczytać z tablic, dotyczące sposobu na pozbycie się Dicka Romana z planety. Potem się wydaje, że Kevin nie doczytał przypisów do tekstu - chociaż broń na lewiatany okazuje się być skuteczna, to działa także na tego, kto jej użył. Ostatecznie, Dean ląduje w czyśćcu, a Kevin we władzy Crowley'a.

W kolejnym sezonie, ku zaskoczeniu widzów, Dean ucieka z czyśćca, a Kevin od Crowley'a. Przez blisko rok udaje mu się unikać demonicznej pogoni, później sytuacja nieco się komplikuje, kiedy zaczynają za nim gonić Winchesterowie (w tym cały ambaras, żeby dwoje chciało na raz - kiedy wcześniej Kevin próbował się skontaktować z Samem, ten nie odbierał). Prorok nauczył się przez ten rok całkiem nieźle czytać i odczytał między innymi, że istnieje sposób, aby raz na zawsze zamknąć drzwi do piekła. W wyniku spotkania Kevina z braćmi, dochodzi do serii opętań, zabójstw, przekupstw, uprowadzeń ludzi i rzeczy oraz pościgów za uprowadzonymi. Ostatecznie, pozbawiony palca Kevin tworzy silną drużynę z własną matką, zorientowaną na ostateczne pozbycie się demonów z powierzchni ziemi, jednak to król piekieł jest w posiadaniu tekstu, który mówi, jak tego dokonać. Czekamy jak zwykle cierpliwie na dalszy rozwój wydarzeń.

Niezwykle obiecująco zapowiadało się zgromadzenie wielu proroków naraz, czyli przymusowe obrady przy wielokątnym (i podświetlanym) stole u króla piekieł. Niestety, ostatnimi czasy proroków stosunkowo łatwo się zabija, bo dwóch archaniołów nie żyje, a trzeci ciągle siedzi w klatce z Lucyferem (zaś czwartym jest Lucyfer, jak mi słusznie podpowiedziała korekta). Postawieni przed tablicami z zanotowanym Słowem Bożym są zupełnie bezbronni, a król piekieł łatwo traci cierpliwość.

Fałszywi

W serialu objawił się jeden fałszywy prorok i został on (a raczej ona) surowo ukarany. Oto w odcinku 99 Problems cnotliwa córka pastora, Leah, okazała się być nierządnicą babilońską, zwiastującą bliską apokalipsę. Pomimo podawania się za proroka Boga (oraz właściwemu przepowiadaniu mających nastąpić zdarzeń), została niezwykle szybko zdemaskowana przez Castiela. Anioł w trenczu wyjawił, że każdy z aniołów ma w umyśle wyryty na wieki wieków pełen spis proroków i niestety, ale Leah nie została w nim zindeksowana.

W odcinku The Mentalists, o którym najchętniej by się zapomniało, a nie można, wystąpiło pewne nagromadzenie osób posiadających (lub markujących) różne zdolności nadprzyrodzone, w tym także przewidywania tego, co nadejdzie. Jednak nie od razu fałszywego proroka ukarano. Najpierw nieszczęsnej wróżbitce roztrzaskano na głowie kryształową kulę, a jeszcze inną prorokinię zaduszono przy dźwiękach kukającego zegara, co pozwala uznać profesję wieszczącego przyszłość za niebezpieczną dla zdrowia i życia. Ewentualnie lepiej byłoby wróżyć bez rekwizytów albo nie tyle wróżyć, co wnioskować na podstawie obserwacji behawioralnych, jak wnuczka zamordowanej kulą (to właśnie czynił Patrick Jane, prawdziwy mentalista).

Tymczasowi

Czy ktoś z obecnych na sali pamięta, jak w pierwszych sezonach Sama męczyły uporczywe bóle głowy, którym towarzyszyły drastyczne niekiedy wizje? Dla przypomnienia króciutki dialog - kwintesencja bycia Winchesterami poszukującymi ojca:

Sam: I have these nightmares.

Dean: I've noticed...

Sam: And sometimes... they come true.

Chwilę później Sam przyznaje, że scenę przyszpilenia blondwłosej Jess na suficie wyśnił dużo, dużo wcześniej. Co więcej, prorocze sny dotyczące rodzinnego domu w Kansas dręczą go nadal. Ostatecznie Sam okazuje się być tymczasowym prorokiem - jego medialne zdolności ustępują, gdy Azazel ginie.

Samowi udało się zobaczyć więcej rzeczy, chociaż nie wszystkie faktycznie się zdarzyły, bo udało się im zapobiec, jak np. śmierci Deana z odcinka Nightmare, inne spełniły się częściowo (pewne wydarzenia z odcinka Croatoan). Proroctwa młodszego Winchestera miały formę koszmarów, tak we śnie, jak i na jawie; przyszłość nadchodziła też wraz z falą obezwładniającego bólu głowy, któremu towarzyszył ostry błysk światła, zwiastujący „widzenie". Zdolności Sama pozostały częściowo sprawą niewyjaśnioną. Prawdopodobnie zdarzały się niektórym dzieciom napojonym w niemowlęctwie demoniczną krwią, zniknęły wraz ze śmiercią Azazela i nie powróciły nawet wtedy, kiedy Samuel zszedł na łowieckie manowce i zaczął raczyć się krwią przewrotnej Ruby.

Na sam koniec zachowałam takiego proroka, którego nie było (a który tak naprawdę, czyli w antycznej kulturze basenu Morza Śródziemnego, był). Czyli Łukasza, ewangelistę, który ponoć wyglądał gorzej od Chucka, kiedy ten w porozciąganych gaciach otwarł przed Deanem drzwi. O autorze jednej z czterech biblijnych ewangelii wspomniał Castiel przy okazji odcinka The Monster At The End Of This Book i to na razie byłoby na tyle, jeśli o czerpanie Supernatural z kanonu chodzi.

 


     „Pierwsze sezony" to dla autorki niniejszego tekstu sezony 1-3, a przy tym konkretnym przypadku autorka ma na myśli sezony 1-2.

     Cytat pochodzi z odcinka SN 1x17 Nightmare

 

Autor:Caroline

 

 

 



Supernatural.com.pl @ Wszelkie prawa zastrzeżone.Strona Non- Profit prowadzona przez fanów dla fanów.