Agencja - Biuro nieruchomości Kraków, Wrocław, Gliwice
GWROTA
panteon
stv
Wgraj obrazek o tytule kapitularz.jpg do katalogu /images/belki/statyczne/

Kapitularz 2017

 

Padało, było mokro i zimno, ale wszak nic nie mogło zatrzymać ekipy portalu supernatural.com.pl przed uczestnictwem w łódzkim Kapitularzu, przynajmniej nie w sobotę, 2 września 2017 roku, kiedy to miałyśmy poprowadzić z Beatą kilka punktów programu. Zatem, niemal po godzinie spędzonej przed i w namiocie, gdzie przyznawano akredytacje i sprzedawano bilety - zimno musiało hibernować organizatorów, bo poruszali się w zwolnionym tempie, a nowi wolontariusze przy laptopach z mozołem uczyli się korzystania z Excela - wkroczyłyśmy z Beatą na teren Wydziału Filologii Uniwersytetu Łódzkiego. Budynek okazał się bardzo przestronny, zacny i nowoczesny, tu i ówdzie przerażający przeszklonymi podłogami,  od których kręciło się w głowie. 

Zestresowany, acz sympatyczny opiekun sali Multiwersum dwoił się i troił, by prezentacja do naszej pierwszej prelekcji „Dlaczego warto oglądać Supernatural?” ruszyła na pełnym ekranie. Mniej więcej mu się udało. Ku naszemu niepomiernemu zdziwieniu dopisałanam frekwencja i to mimo wczesnej, barbarzyńskiego pory, czyli 10 rano, gdy program sobotniego Kapitularza dopiero ruszał z miejsca. Dziękujemy wszystkim, którzy skusili się na nasz panel dyskusyjny, dorzucając własne swoje przemyślenia, a zwłaszcza oddanym sprawie Olotce i Impali, które wspierały nas fizycznie i psychicznie.


Pierwszą prelekcję prowadziłyśmy z Beatą w swobodnej, przyjaznej i dosyć luźnej atmosferze, punktując, dlaczego to warto oglądać Supernatural, mimo 12 sezonów ciążących serialowi na karku. Mówiłyśmy o niezaprzeczalnej urodzie braci Winchester, niepowtarzalnej więzi między nimi, znakomicie obsadzanych przyjaciołach i wrogach, rozbudowanym bestiariuszu zahaczającym o przeróżne mitologie i wierzenia, wprowadzeniu wątku aniołów i demonów, klasycznym rocku amerykańskim przewijającemu się w tle, doskonałym ujęciom i oświetleniu, przedziwnej mieszance horroru z humorem i dramą, niezwykłym odcinkom przebijającym czwartą ścianę, Chevrolecie Impali z 1967 roku, a nawet podtekstach homoseksualnych. Ogólnie wraz z publicznością bawiłyśmy się znakomicie.

 

Później nadszedł czas na zwiedzanie samego konwentu i udział w innych niż nasze prelekcjach. Wystawcy przyciągali oczy srebrną biżuterią, wikingowskimi artefaktami (łącznie z imponującymi kosturami) i wieloma tematycznymi gadżetami – w tym miejscu gratulujemy Olotce wypatrzenia niewielkiej figurki Funko Deana Winchestera. Ekipa z tresowanymi wężami zapewniała adrenalinę co odważniejszym – żółty siatkowy pyton wypisz wymaluj przypominał węża, który onegdaj prześlizgnął się po Deanie Winchesterze. Naturalnych rozmiarów TyrionLannister okazał się tworem zaprojektowanym na drukarce 3D (szacunek). Po konwencie krążyli cospleyerzy, legioniści rzymscy, uzbrojeni ocaleńcypostapokaliptyczni w zbrojach oraz zaaferowani nerdowie. Punkt kawowo-ciasteczkowy bywał oblężony. Jedyny food truck  z kukurydzianymi plackami z mięsiwem z grilla również, mimo, że trzeba było przedzierać się do niego w deszczu.

Prawdopodobnie wspomniany deszcz i chłód nieco zniechęcił ludzi do odwiedzenia Kapitularza, bo frekwencja ogółem nie zwalała z nóg, nawet na spotkaniu ze Staszkiem „Szybki Jest” Mąderkiem od „Gwiazd w Czerni”, czy znakomitym, pracowitym jak mrówka oraz obdarzonym ponadprzeciętną inteligencją i nieco pokrętną wyobraźnią pisarzem Michałem Gołkowskim, opowiadającym o uniwersum „Komornika”. Odwiedziłyśmy ponadto panel Adama Siennica z redakcji NaEkranie, by posłuchać o nowych serialach, które pojawią się na jesieni oraz panel dyskusyjny traktującym o tym, dlaczego mitologia słowiańska nie przebiła się na świecie przez mitologię grecką, celtycką czy nordycką, który jednakże okazał się nieco przegadany. Miejmy nadzieję, że nasz drugi panel poświęcony postaciom z mitologii słowiańskiej (bądź także w niej występującym) nie znudził słuchaczy, których – ponownie, pojawiło się całkiem sporo. Bardzo dziękujemy i cieszymy się, że nikt nie usnął, ani nie wyszedł w trakcie prelekcji. Mówienie przez niemal bitą godzinę o mitologii nie jest takie łatwe, jakby się mogło wydawać, więc serdecznie dziękuję Beacie za wspomożenie. Starałyśmy się przedstawiać kolejne stworzenia – Babę Jagę, Ducha, Leszego, Odmieńca, Strzygę, Wampira (Wąpierza) i Wilkołaka zarówno z punktu widzenia Supernatural, jak i ich korzeni słowiańskich oraz szerszego umocowania w kulturze europejskiej. Szło nieźle, choć miejscami język głównej prelegentce się plątał. (wcale nieprawda - beata) 

Leciutko obawialiśmy się frekwencji na zaplanowanym konkursie z wiedzy o Supernatural i niestety - miałyśmy rację. Po pierwsze jednocześnie odbywały się inne, nie mniej atrakcyjne punkty programu Kapitularza, na czele z pokazami cosplay’u, a po drugie ewentualni uczestnicy mogli ciut przestraszyć się faktu, że trzej pierwsi zwycięzcy naszego konkursu zostaną wyznaczeni do wielkiego konkursu Multiuniwersum. Tak czy inaczej, w szranki stanęło siedem osób,  w tym Olotka i Impalka, które… bezapelacyjnie wygrały, Impalka ex equo z trzecim miejscem, przemiłą dziewczyną o nicku Lucy. Sam konkurs był świetną zabawą. Żałujemy tylko, że nie zdążyłyśmy zadać wszystkich ułożonych pytań (łatwych, trudniejszych i bardzo trudnych), w takim pocie czoła wymyślonych przeze mnie, Beatę i Karolinę. Nic to, nasza ulubiona adminka (to ja jakby co - beata) obiecała, że na ich podstawie stworzy quiz i każdy zaglądający na supernatural.com.pl będzie mógł spróbować swoich sił. Z góry życzę powodzenia.

Nagrodami za zajęcie pierwszych miejsc były nie tylko punkty przyznane przez organizatorów (do wymienia na gadżety w sklepie konwentowym), ale także piękna bransoletka supernaturalowamade by Impala oraz bardzo tematyczne magnesy na lodówkę stworzone przez Beatę i cudna zakładka do książek z motywem braci W. Gadżety wyraźnie ucieszyły wygranych, a zwycięska Olotka wspaniałomyślnie zrezygnowała ze swojej nagrody na rzecz pozostałych.

Niniejszym prowadzenie na łódzkim Kapitularzu bloku programowego poświęconego Supernatural uważamy z Beatą za całkiem przyjemne zajęcie i po cichu – za pomyślny eksperyment. Ciekawe, czy nasi słuchacze żywią podobne przekonanie…

Jako ciekawostkę niezwiązaną z konwentem możemy dodać, że nocowałyśmy w domu gościnnym diaspory żydowskiej w Łodzi (sic!), który użycza lokum i zwykłym śmiertelnikom, deszcz nigdy nie sprzyja frekwencji na konwentach, na szczęście wszędzie znajdą się fani Supernatural, węże są ciepłe i miłe w dotyku, a legioniści rzymscy (Legio XXI Rapax), mimo słów Obelixa, wcale nie są głupi, a wręcz przeciwnie.

 

Jeszcze raz dziękujemy za nieustanne wsparcie Olotce i Impali.



Supernatural.com.pl @ Wszelkie prawa zastrzeżone.Strona Non- Profit prowadzona przez fanów dla fanów.