Agencja - Biuro nieruchomości Kraków, Wrocław, Gliwice
GWROTA
pajacyk
panteon
pmiska
stv
Wgraj obrazek o tytule enochian.jpg do katalogu /images/belki/statyczne/

Enochiański

 

Twórcy Supernatural zawsze starają się, aby występujące w serialu bestie, rysowane symbole, stosowane zaklęcia czy egzorcyzmy miały odniesienie do otaczającej nas rzeczywistości i mitologii różnych kultur. Odkąd w serialu pojawiły się anioły, widzowie poznali nowy, niezwykły świat opisany w Biblii, Talmudzie, apokryfach i legendach.

Anioły rozmawiają między sobą po enochiańsku, ale w Supernatural rzadko słyszymy ten język. Widzimy go dookoła - w znakach, pieczęciach, magicznych symbolach. Wiemy, że pewne żarty brzmią „śmieszniej po enochiańsku" ale - poza zaklęciami - nie mamy okazji słyszeć go dokładnie. Dopiero w sezonie ósmym torturowany Samandriel cytując słowa z Tablicy Anielskiej pozwala nam wyraźniej usłyszeć brzmienie tego  tajemniczego języka.

Samandriel (8x10 Torn and Frayed)

Czy enochiański istnieje naprawdę, czy jest tylko wymysłem sprytnego hochsztaplera z niezwykłym darem przekonywania?

Od wieków badacze toczą na ten temat spór. Język aniołów jest obiektem zainteresowania nie tylko okultystów i badaczy wiedzy tajemnej, ale również językoznawców i historyków.

Jak zaczęła się ta historia?

Był mglisty marcowy poranek 1582 roku. John Dee - królewski astrolog wyruszył ze swojego domu w Mortlake na dwór królowej Elżbiety I z najnowszym horoskopem. Niepokoił się jak zawsze, czy władczyni będzie zadowolona. Planety niezbyt chciały współpracować i nie wszystkie proroctwa mogły się spodobać kobiecie, która niepodzielnie władała Anglią. Na dodatek jego badania naukowe kosztowały, tak samo jak utrzymanie żony i dzieci. Chybiony horoskop mógł pozbawić go najważniejszego źródła utrzymania. Pomijając obawy o pieniądze, John Dee był przede wszystkim żądnym wiedzy badaczem. Jego dzieła z dziedziny astronomii, medycyny i nawigacji były uznawane przez wielu za nowatorskie, a on sam cieszył się sławą znakomitego uczonego. Pożądał wiedzy, nie tylko tej, która ułatwiłaby mu przewidywanie przyszłości, ale i tej ukazującej naturę Wszechświata.

Granice między metodą naukową a magią były w epoce renesansu bardzo nieostre, dużo bardziej niż w średniowieczu. Korzystanie z metod magii dla zdobycia wiedzy naukowej było powszechną praktyką, a naukowe badania nad światem duchów nie były wyrazem ekstrawagancji.

Dee próbował nawiązywać kontakt ze światem duchowym za pomocą młodych, niewinnych dziewcząt posiadających według niego zdolności paranormalne i za pomocą kryształowych kul, ale próby te nie przynosiły dobrych rezultatów. W końcu w 1582 roku los postawił na jego drodze Edwarda Kelleya i tak rozpoczęła się ich trwająca sześć lat współpraca, której rezultaty do dzisiaj budzą kontrowersje.

Edward Kelley był znanym angielskim alchemikiem i medium. Przez wielu jednak uważany był za sprytnego oszusta, a przynajmniej raz zdanie to podzielił wymiar sprawiedliwości. Kelley nie miał uszu, które obcięto mu na rynku w Lancaster za oszustwo. Twierdził, że potrafi kontaktować się z duchami i aniołami za pomocą szklanej kuli, a także, że udało mu się wynaleźć substancję, która zamienia każdy metal w czyste złoto, to znaczy Kamień Filozoficzny. Najwyraźniej dysponował wielkim darem przekonywania, bo królewski astrolog bez zastrzeżeń uwierzył w jego zdolności.

Rezultatem ich wspólnej pracy było nawiązanie trwałego kontaktu z aniołami. W marcu 1583 roku Kelley występujący w roli medium ujrzał w szklanej kuli alfabet nieznanego języka. W trakcie kolejnych wizji otrzymał przekazy tekstów pisanych, które złożyły się na księgę "Liber Loagaeth", czyli po enochiańsku -  "Słowa Boga". Księga składa się z 49 tablic zapisanych z obu stron. Każda strona to kwadrat o boku składającym się z 49 liter. Według aniołów, „loagaeth" oznacza „słowa Boga"; księga ta ma być dokładnie, słowami, przez które Bóg wszystko stworzył.

Fragment z Liber Loagaeth

We wrześniu 1583 roku John Dee i Edward Kelley wraz z rodzinami wyruszyli w podróż po Europie. Celem głównym ich wyprawy był Kraków, gdzie mieli osiąść zaproszeni przez towarzyszącego im w drodze polskiego magnata i wojewodę sieradzkiego, Olbrachta Łaskiego.

Sam Łaski jest niezwykle barwną postacią. Jego awanturnicze przygody na wszystkich dworach ówczesnej Europy stanowią materiał na pasjonująca książkę, ale zapraszając dwóch astrologów i alchemików do Polski marzył on o tym, o czym marzyła większość zbankrutowanych możnowładców - o wiarygodnych przepowiedniach i złocie, które miały zapewnić mu fortunę. Kelley, który niewątpliwe miał nosa do „naiwniaków" namówił Johna Dee do tej dalekiej i niebezpiecznej wyprawy, podtrzymując jego wiarę w anielskie objawienia.

Rok po wizji "Liber Loagaeth" Edward Kelley miał w Krakowie kolejne widzenia. Powstał wtedy tekst składający się z 48 wersów, które nazwano "Anielskimi Kluczami". Według Johna Dee wersy te otwierały „Bramy Zrozumienia" przedstawione w formie 49 kwadratów. Do jednej z bram nie ma klucza. 

Dee starał się wyjaśnić znaczenie tajemniczego języka. W jego dziennikach można znaleźć wiele informacji dotyczących języka aniołów. Zawarte są tam między innymi słowa, które nie pojawiły się w dwóch tekstach. Autor wyjawił także sekret pochodzenia mowy. Według niego język jest pierwowzorem języka hebrajskiego i sam Bóg użył go do nazwania wszystkich istot na ziemi. Enochiańskim posługiwał się także Adam w Raju, ale po wygnaniu zatracił tę umiejętność. Notatki z seansów zawierają poza tym długie listy imion aniołów dobrych i aniołów upadłych, pozwalające te istoty przywoływać i nakłaniać do współpracy. Anioły podobno przekazały także wskazówki, jak przeprowadzać magiczne ceremonie. Astrolog zapisał inwokacje do nadprzyrodzonych mocy, brzmiące trochę jak modlitwy. Na ich podstawie opracował również system magicznych działań nazwany "magią enochiańską".

Enochiański ma 21 liter i czyta się go od prawej do lewej. Ciekawe jest, że enochiańskie słowa nie przypominają słów żadnego znanego języka. Są zupełnie bez związku z czymkolwiek, co mogliby znać Dee i Kelley. W zaledwie paru przypadkach można podejrzewać, że pierwowzorem pewnych słów były słowa hebrajskie, czy pochodzące z dialektu szkockiego, albo że były wzorowane na biblijnych imionach. Większość natomiast jest do niczego niepodobna. Za to składnia jest właściwie identyczna z budową zdań w języku angielskim. Językoznawcy dopatrzyli się nawet pewnych fraz, które istnieją tylko w angielskim, a które po enochiańsku brzmią tak, jakby zostały przetłumaczone z angielskiego słowo w słowo. Chociaż większość przekazów enochiańskich pojawiła się w Krakowie, to nie ma w nich najmniejszego nawet wpływu języka polskiego.

Alfabet Enochiański (wersja współczesna)

Donald Laycock, australijski językoznawca, który opisał języki Papui Nowej Gwinei, twierdzi, że to zwykłe fałszerstwo. Według niego słownictwo wskazuje na to, że powstało w epoce, w której żyli obaj mężczyźni. Ponadto Laycock przypuszcza, że enochiański powstał za pomocą glossolalii, daru mówienia wieloma językami, również niezrozumiałymi dla ludzi, towarzyszącego często chorobie psychicznej.

Choć kontrowersje na temat autentyczności języka aniołów trwają, przez część ludzi, szczególnie wśród zainteresowanych okultyzmem, jest on traktowany jako prawdziwy, funkcjonujący język. Osławiona „Biblia Szatana" Antona LaVeya zawiera fragment napisany właśnie w języku enochiańskim. Chodzi dokładnie o dziewiętnaście Kluczy Henochiańskich, które stanowią deklarację satanisty przystępującego do rytuału. 

W języku enochiańskim tworzy teksty rosyjski zespół Dvar. Ta grupa muzyczna, a dokładnie duet, owiana jest aurą tajemniczości. Choć wydała już 18 płyt, nawet nie wiadomo, kto ją tworzy, ponieważ członkowie utrzymują swoją tożsamość w tajemnicy. Sami mówią, że to nie oni są autorami piosenek, lecz jedynie przekaźnikiem między istotą zwaną Dvarem a światem. To Dvar w snach przekazuje im nowe utwory, do których słowa napisane są właśnie w języku enochiańskim.

 

Jak widać, ten zupełnie abstrakcyjny język budzi dalej wiele emocji  i podlega nieustannym badaniom. W sieci można znaleźć wiele stron poświęconych magii enochiańskiej i językowi enochiańskiemu. Dla zainteresowanych opracowano wiele słowników, istnieje również słownik polsko- enochiański.

 

Autor:beata 101

Korekta:Hypatia



Supernatural.com.pl @ Wszelkie prawa zastrzeżone.Strona Non- Profit prowadzona przez fanów dla fanów.