Agencja - Biuro nieruchomości Kraków, Wrocław, Gliwice
arrow
GWROTA
pajacyk
panteon
pmiska
stv
Wgraj obrazek o tytule dusza.jpg do katalogu /images/belki/statyczne/

Dusza

 

Czy dusza istnieje? A jeżeli istnieje to czym jest? To pytanie ludzkość zadaje sobie od wieków. Próbują na nie odpowiedzieć nie tylko rozmaite religie ale i poszukujący prawdy naukowcy.

W różnych religiach dusza mogła być bytem materialnym bądź niematerialnym. Uważana była za coś na kształt pierwiastka, który, dany człowiekowi przez bogów utrzymywał życie, a po śmierci odchodził do innego świata, lub, jak w przypadku wiary w reinkarnację, po śmierci dusza lub też świadomość wcielała się w nowy byt fizyczny.

W religiach hinduistycznych czy filozofii buddyjskiej życie zataczało prawie wieczny krąg śmierci i ponownych narodzin. Mówiąc bardzo ogólnikowo, każdy człowiek po śmierci był rozliczany z uczynków (karmy), jeśli był dobry jego dusza odżywała w wyższym bycie, aż do osiągnięcia najwyższego i zjednoczenia się z Brahmanem (najwyższa siła przenikająca wszechświat, bezosobowa). W przypadku złej karmy dusza mogła spaść w hierarchii i wcielić się w byt niższy, np. z człowieka odrodzić się w zwierzęciu.

Jest to jednak bardzo ogólny opis więc jeżeli  ktoś jest zainteresowany niech zgłębi dokładniej hinduizm i buddyzm ponieważ jest wiele niuansów odróżniających je od siebie.

Ludy pierwotne najczęściej wyznawały animizm, wiarę, w której duszę posiadało wszystko poczynając od zwierząt, przez ludzi po rośliny a nawet kamienie. Tutaj dusza także wędrowała ale nie tylko po śmierci, mogła również opuszczać ciało gdy człowiek był chory, w transie czy spał. Przypominało to projekcję astralną. Animizm utożsamiany często z szamanizmem jest dalej popularny w wielu rejonach globu.

Starożytni Egipcjanie wierzyli w trzy formy duszy. Ba - która po śmierci znajdowała się w krainie umarłych. Ka- duch opiekuńczy, energia i Ach - idealny byt duchowy, w który człowiek mógł przeobrazić się po śmierci. Jednak zaszczytu życia po śmierci mógł początkować doświadczać jedynie faraon, który był synem boga słońca. Nieśmiertelność osiągał po odpowiednim zabalsamowaniu. Dopiero w późniejszych czasach pojawiło się przekonanie, że każdy człowiek niezależnie od stanu może osiągnąć nieśmiertelność.

W starożytnych wierzeniach politeistycznych, jak np. w Grecji dusza po śmierci przeprawiała na łodzi przewoźnika Charona przez rzeki Hadesu, m.in. przez Acheront i Styks. Charonowi należało zapłacić jednego obola, w przeciwnym razie zostawiał on duszę na brzegu aby błąkała się w ciemności przez wieczność. Dlatego bliscy zmarłego zawsze przed spaleniem ciała wkładali mu w usta srebrnego obola.

Zoroastryzm podobny jest do tego, co znamy z chrześcijaństwa  czy islamu choć pojawił się on oczywiście na długo przed tymi religiami. Dusza trafiała do nieba, piekła lub czyśćca po zważeniu jej uczynków. Jest to echo wierzeń egipskich w których duszę zmarłego poddawano osądowi Ozyrysa i ważono na specjalnej wadze. Po dostaniu się do zoroastriańskiego nieba dusza oczekiwała dnia Sądu by połączyć się z ciałem i powrócić na ziemię. W przypadku znalezienia się w piekle zostawała tam już na zawsze bez możliwości jego opuszczenia zaś po trafieniu do czyśćca stawała się cieniem bez zdolności odczuwania smutku czy radości.

W islamie nieśmiertelna dusza ma po Sądzie połączyć się z ciałem by trafić do nieba lub piekła. W chrześcijaństwie dusza jest nieśmiertelnym bytem, który po dniu Sądu ma zmartwychwstać.  

Przedstawione powyżej przykłady są oczywiście tylko ogólnymi opisami pojęcia duszy. Wieki dociekań nie przybliżyły ludzkości do rozwiązania tej kwestii.

Temat ten jest bardzo obszerny i ma wiele aspektów- chociażby rozważania czy człowiek mógłby funkcjonować bez duszy. Na Haiti twierdzono, że zombie to zmarłe osoby, puste naczynia pozbawione wolnej woli, duszy, podporządkowane nekromancie. 

Religie starając się wyjaśnić istnienie lub naturę duszy, zakładają, że istnieje. Nauka podchodzi do tego problemu dwojako.

Albo neguje istnienie duszy jako takiej, uważając , że śmierć człowiek jest końcem świadomości (powstałej w drodze ewolucji), albo stara się znaleźć duszę w drodze eksperymentów i teorii filozoficznych .

Duszą interesowali się uczeni od początku powstania filozofii. Homer przedstawiał duszę, jako czynnik, który pobudza do działania istotę ludzką. Siłę, dzięki której człowiek pożąda, kocha, nienawidzi czy walczy. Według niego dusza pobudza też rozum, dzięki któremu człowiek poznaje, a ciało ludzkie jest więzieniem dla duszy, z którego przez ascezę ma się ona uwalniać nagle lub stopniowo.

Inny filozof Heraklit łączył zaś duszę mikrokosmosu z Logosem - duszą makrokosmosu. Słynny Platon głosił tezę na temat, że dusza ludzka mieszcząca się w głowie rozumnej człowieka, różni się od duszy bojowej, którą lokował w sercu i porządkowej(wegetatywnej), którą lokalizował on w wątrobie. Już on uważał, że dusza jest wieczna i nieśmiertelna, jest towarzyszka bogów.

Duszę jako jedyną formę życia - wegetatywnego, zmysłowego i intelektualnego postrzegał Arystoteles. Dusza była odpowiedzialna za wszystkie życiowe funkcje ciała. Uważał on, że nie jest wieczna, gdyż jako forma pojawia się w następstwie organizacji ciała, a jako wynik jego dezorganizacji powinna podzielić los ciała.

Poszukując duszy, na dość makabryczny pomysł wpadł w 1901 r. dr Duncan McDougall. Wykonał pierwszy z serii kilku eksperymentów na umierających ludziach, które na stałe przeniknęły do sfery legend, mitów i wierzeń na temat życia przyszłego. Kładąc na specjalnej wadze umierającego suchotnika odkrył on, że w momencie śmierci nastąpił ubytek 21 g. masy jego ciała. W taki oto sposób dr MacDougall zważył duszę. Tak przynajmniej sądził a w próbie odpowiedzi na pytanie, ile waży ludzka dusza, przebadał jeszcze 5 innych pacjentów i 15 psów. Wyniki nie były już jednak tak zadowalające a „badania" nieszczęsnego doktora przeszły do legendy jako przykład bezsensownego i źle przeprowadzonego eksperymentu.

Najnowszą teorię na temat duszy proponuje fizyka kwantowa czyli dział fizyki opisujący zjawiska mikroświata (cząsteczki, atomy, jądra atomowe, cząstki elementarne). Jej cechą charakterystyczną jest to, że opisywane zjawiska na ogół nie podlegają bezpośredniej percepcji człowieka.

Stuart Hameroff, profesor anestezjologii z University of California, zajmujący się od 20 lat badaniami mikrotubuli, struktur tworzących szkielet każdej komórki, twierdzi, że w ich wnętrzu, na poziomie zjawisk kwantowych, odbywają się tajemnicze procesy obliczeniowe. Uważa on, że świadomość, dusza i wolna wola istnieją i są właśnie efektem tych procesów. Według niego po śmierci mózgu dusza, rozumiana jako zestaw informacji o osobie, "może trwać nadal wykorzystując zjawisko superpozycji kwantowej." Wspólnie z Rogerem Penrose, matematykiem z University of Oxford, stworzyli teorię, z której wynikać ma, że świadomość powstaje na granicy pomiędzy światem kwantów i naszym makroświatem.

Wszystkich ciekawskich zachęcamy do pogłębiania wiedzy na własną rękę, ponieważ problem jest niezwykle ciekawy i nie sposób omówić go w krótkim artykule.

W Supernatural kwestia duszy jest dość często poruszana w serialu, chociaż na dobre problemy z nią związane pojawiły się w sezonie szóstym. Przedstawiana jest jako świetlisty, bliżej nieokreślony byt, który posiada każdy człowiek. Dusza ma moc. Jest zbiornikiem ogromnej energii, którą anioły i demony mogą wykorzystywać do własnych celów.  Pozbawiony duszy człowiek staje się pustym naczyniem, które można opętać i całkowicie sobie podporządkować. Stąd spiski i knowania demonów i Abbadon, która kradnąc dusze chce stworzyć ogromną, podległą jej armię.

Jak pamiętamy duszy pozbawiony był także Sam po potyczce z Lucyferem. Castiel, uwolniwszy go z klatki nie potrafił wydostać stamtąd jego duszy, uwolnił tylko ciało. Bezduszny Sam był bezlitosny i całkowicie pozbawiony uczuć. Kierował się tylko intelektem. W Supernatural dusza jest siedliskiem uczuć wyższych takich jak empatia, sumienie, litość....

Duszę można oczywiście zaprzedać, jak zrobił to Dean by ratować brata. Targu takiego dobija się z demonem z rozdroża, którego wysłannik - ogar zabiera duszę do piekła po upływie określonego czasu. W piekle dusze cierpią, w niebie otrzymują swój własny, prywatny kawałek raju.

Warte przemyślenia.

 

A na koniec ciepły i piękny wiersz Wisławy Szymborskiej

 

Duszę się miewa.

Nikt nie ma jej bez przerwy i na zawsze.

Dzień za dniem, rok za rokiem

może bez niej minąć.

 

Czasem tylko w zachwytach

i lękach dzieciństwa

zagnieżdża się na dłużej.

 

Czasem tylko w zdziwieniu,

że jesteśmy starzy.

Rzadko nam asystuje

podczas zajęć żmudnych,

jak przesuwanie mebli,

dźwiganie walizek,

czy przemierzanie drogi w ciasnych butach.

 

Przy wypełnianiu ankiet

i siekaniu mięsa

z reguły ma wychodne.

 

Na tysiąc naszych rozmów uczestniczy w jednej

a i to niekoniecznie, bo woli milczenie.

 

Kiedy ciało zaczyna nas boleć i boleć,

cichcem schodzi z dyżuru.

 

Jest wybredna :niechętnie widzi nas w tłumie,

mierzi ją nasza walka o byle przewagę

i terkot interesów.

 

Radość i smutek

to nie są dla niej dwa różne uczucia.

Tylko w ich połączeniu jest przy nas obecna.

 

Możemy na nią liczyć

kiedy niczego nie jesteśmy pewni,

a wszystkiego ciekawi.

 

Z przedmiotów materialnych

lubi zegary z wahadłem

i lustra, które pracują gorliwie,

nawet gdy nikt nie patrzy.

 

Nie mówi skąd przybywa

i kiedy znowu nam zniknie,

ale wyraźnie czeka na takie pytania.

 

Wygląda na to,

że tak jak ona nam,

również i my

jesteśmy jej na coś potrzebni.

 

Autorzy:beata101, Asia

 

 



Supernatural.com.pl @ Wszelkie prawa zastrzeżone.Strona Non- Profit prowadzona przez fanów dla fanów.