Agencja - Biuro nieruchomości Kraków, Wrocław, Gliwice
GWROTA
pajacyk
panteon
pmiska
stv
Wgraj obrazek o tytule castiel.jpg do katalogu /images/belki/statyczne/

SUPERNATURAL:THE OFFICIAL COMPANION

 

CASTIEL

 

Sezon 4

 

„Powinieneś okazać mi więcej respektu. To ja wyciągnąłem cię z piekła; I mogę cię tam wrzucić z powrotem."

 

Jak powiedział Misha Collins „Castiel miał wejście niczym super-bohater" do świata Supernatural i fani pokochali go od pierwszego wejrzenia, co mogło być powodem wzrostu notowań serialu od chwili rozpoczęcia czwartego sezonu. „Oczywiście, że tak właśnie było", odpowiada Collins ze śmiertelną powagą. „Chciałbym móc powiedzieć, że to tylko moja zasługa", zaraz dodaje „ale prawda jest taka, że wprowadzając anioły do swojej historii scenarzyści otworzyli nowy potężny rozdział w serialowej fabule. Biblijne przypowieści oferują bardzo szerokie możliwości, które do tej pory były pomijane, teraz nagle dostarczyli sobie ogrom bogatego materiału do wykorzystania i myślę, że właśnie dlatego notowania serialu podskoczyły."

Nawet mając w ręku wspaniały scenariusz na Collinsie nadal spoczywała wielka odpowiedzialność wprowadzenia do serialu postaci nowego typu. Aktor ujawnia w jaki sposób podszedł do roli anioła. „Gdy Castiel po raz pierwszy pojawił się w serialu, nie miał do czynienia z ludźmi od tysięcy lat, więc dla niego ludzie to dziwne, obce istoty. Traktuje ich z naukową ciekawością. Na tym wczesnym etapie bardzo różni się od ludzi. Stopniowo wraz z rozwojem jego postaci, Castiel coraz bardziej utożsamia się z nimi, nawiązuje bardziej osobistą więź."

Od samego początku Collins pokochał granie Castiela. „Czego można nie lubić w graniu postaci obdarzonej super mocą?", pyta retorycznie. „Ludzie wbijają w ciebie nóż, a ty tylko się ironicznie uśmiechasz." Ale utrzymanie anielskiej pozy to nie wszystko. „Trudno jest nie mrugać i powstrzymywać się przed krzyczeniem jak dziecko, gdy te wszystkie iskry odbijają się od ciebie, twojej twarzy i włosów", przyznaje. „Przed samym ujęciem spryskali mi włosy wodą, to ja się ich pytam 'po co to robicie?' na co oni odpowiadają 'och, to tylko po to żeby włosy ci się nie zapaliły...' 'Jak to? Niby w jaki sposób mają mi się zapalić włosy?' 'Cóż wokół wszędzie będą iskry, ale one nie będą tak bardzo gorące - wszystko będzie w porządku.' I oczywiście były całkiem gorące. Dobrze słyszałem jak moje włosy syczą, gdy iskry spadały mi na głowę. Ale musiałem wyglądać jak super bohater, zatem było to tego warte."

Innym poświęceniem ze strony Collinsa było wysilanie strun głosowych, by Castiel brzmiał majestatycznie. „Nie wiedziałem, że zagoszczę w serialu na dłużej", wyjaśnia, „w pierwszym scenariuszu jaki czytałem było napisane, że gdy Castiel próbował skontaktować się z Deanem jego anielski głos rozbił szyby w oknach, a Dean musiał zakrywać uszy dłońmi z powodu bólu, pomyślałem zatem sobie, że jego ludzki głos musi brzmieć bardzo nisko i rozkazująco. Wykreowałem ten głos, a potem musiałem się go trzymać przez dwa lata. Prawdopodobnie podjąłbym inną decyzję, gdybym wiedział, że ta postać tak długo się utrzyma, ponieważ szczerze mówiąc, jest to spory wysiłek, mówić cały czas w ten sposób."

Może dlatego Collins jako swój ulubiony odcinek czwartego sezonu wybiera The Rapture, gdzie przez długi czas mógł mówić normalnym głosem jako Jimmy Novak. „To było ciekawe wyzwanie granie zarówno człowieka jak i anioła. Naprawdę dobrze się bawiłem na planie tego odcinka, zatem mój wybór padł właśnie na niego, jednakże lubię też oglądać meta-odcinek The Monster at the End of This Book".

Choć odcinek sam w sobie zawierał sporą dawkę humoru, w tle działy się równie zabawne rzeczy, gdzie śmiech wywoływały robione na planie dowcipy. „Najtrudniejszą rzeczą podczas kręcenia ujęć jest dla mnie zachowanie poważnej miny", zwierza się Collins. „Nie wiem jak Jensen to robi. Potrafi utrzymać powagę na twarzy, bez znaczenia co Jared wyprawia, ale ja pękam momentalnie... co oczywiście jeszcze bardziej zaognia sytuację, a Jared naprawdę potrafi być bezlitosny. Robi na przykład takie rzeczy: gdy jest moje zbliżenie, bierze pęsetę i zaczyna wyrywać włosy z ucha operatora, trudno to wytrzymać. Była taka jedna scena, gdy stałem naprzeciwko niego po drugiej stronie stołu i on położył swoją stopę na moim kroczu! Jensen stał obok niego i za każdym razem gdy spoglądałem na Jareda, on robił zeza czy coś w tym stylu i nie wytrzymywałem, aż Jensen powiedział 'W ogóle na niego nie patrz, po prostu mów do mnie'. No to następnym razem mówię do Jensena, a on wtedy oblizuje usta i robi obsceniczną minę i ja znów wybucham śmiechem. Norma."

Collins kończy poważniejszym tonem, „Ci faceci są tak otwarci - zresztą jak cała ekipa - że dużo szybciej wpasowałem się tutaj niż w przypadku jakiegokolwiek innego serialu. To było wspaniałe."

 

Czy wiesz, że...

Supernatural nie jest pierwszym miejscem, w którym Misha Collins wchodzi w konflikt z demonami; miał z nimi do czynienia również w serialu Charmed (Czarodziejki), gdzie w odcinku They're Everywhere wcielił się w postać Erica Bragga. Do tego odcinka muzykę komponował Jay Gruska, który jest także odpowiedzialny za podkład muzyczny do Supernatural.

 

 

Sezon 5

 

„Głos mówi, że zaraz skończą mi się minuty"

 

„Na końcu czwartego sezonu Castiel sprzeciwia się swoim niebiańskim zwierzchnikom i zostaje aniołem na wygnaniu [w sezonie piątym]", zauważa Misha Collins. „Castiel bardziej zbliża się do ludzi, nawiązuje z nimi bardziej osobistą więź. Sam również staje się bardziej ludzki, i co za tym idzie mniej anielski. To był długi, powolny upadek dla Castiela. W efekcie stał się wraz z końcem sezonu jedynie skorupą anioła.

„Wraz z rozwijaniem się sezonu i zdobywaniem kolejnych doświadczeń, uczących go jak to jest być człowiekiem", kontynuuje Collins, „pojawia się interesujące pytanie: 'Co to znaczy być człowiekiem?' Niewiele ról pozwala ci na badanie tak głębokiej sfery." Oczywiście, biorąc pod uwagę, że to Supernatural, to pytanie nie było rozwijane w taki sposób,  jak tego oczekiwał Collins.

„Gdy sezon się zaczął, myślałem, że wszystko potoczy się podobnie jak w filmie Wima Wendersa Wings of Desire (Niebo nad Berlinem), gdzie Bruno Ganz gra upadłego anioła, który wcześniej nigdy nie doświadczył radości z bycia człowiekiem, po raz pierwszy odkrywa co to znaczy czuć wiatr na twarzy, czym jest kubek gorącej kawy, pożądanie i wiele innych rzeczy. Zatem na początku sezonu myślałem sobie 'Och, to będzie super. Castiel będzie poznawał te same rzeczy co Bruno Ganz. Poczuję tę magię bycia prawdziwie żywą istotą, magię bycia człowiekiem.' Myślałem, że będę miał szansę odkrywania tej sfery, ale to co zrobili scenarzyści Supernatural było krańcowo odmienne, sprawiając, że Castiel zamiast odkrywać radość życia, doświadczał jedynie cierpienia, nieszczęścia i bólu, jak ogromnego głodu i pragnienia, czy nie znajdującego ukojenia pożądania, a także ogólnego poczucia osamotnienia w tym wielkim wszechświecie. Całego tego bagna związanego z życiem. Byłem miło zaskoczony tym kierunkiem. Castiel miał doświadczyć ciemnej strony bycia człowiekiem i myślę, że to był bardzo mądry i interesujący wybór fabularny."

Inną ciekawą decyzją było uczynienie z Castiela hipisa w odcinku The End. Choć nie tak jak jego zmieniający się w złego brat Lucyfer, Castiel stał się w tym hipotetyczno-przyszłościowym odcinku tak krańcowo inny od anielskiego stereotypu, jak tylko to było możliwe, gdy zanurzył się głęboko w towarzystwie kobiet i dekadencji. „Ale to była zabawa!", ekscytuje się Collins. „Miałem grać inną wersję Castiela, a zawsze jest ciekawie rozciągać charakter postaci w ten sposób. Bardzo lubię The End. To było po prostu epickie i miało najbardziej postapokaliptyczny klimat ze wszystkich odcinków tego sezonu."

Oczywiście cały sezon ma apokaliptyczny charakter w ten czy inny sposób, w znacznej części nawiązujący do biblii, co budziło w Collinsie zainteresowanie. „To bardzo bogaty materiał", komentuje. „Zaczęli odwoływać się częściej do Biblii jakieś dwa lata temu. Eric Kripke powiedział mi o przyjętej przez nich zasadzie, że każda mitologia, która pojawia się w serialu ma być sprawdzona, czyli mająca odzwierciedlenie w rzeczywistości, a nie tylko wymyślona - każda postać wywodząca się z mitologii lub mająca nadnaturalny charakter musiała pojawić się wcześniej w jakiejś legendzie, czy micie, co stanowiło podstawę do wykorzystania. Pewnego dnia taka myśl zaświtała Ericowi 'Czekajcie, jest przecież znakomite źródło, z którego możemy czerpać, czyli Stary i Nowy Testament. Jest tam cała masa interesujących rzeczy, które można rozwinąć.' To zdumiewające jak wiele z tego, co działo się podczas tegorocznej Supernaturalowej apokalipsy, pochodzi z Księgi Objawienia. Znaczy [według Biblii] będą miały miejsce całkiem zakręcone rzeczy.

Co może być bardziej „zakręconego" niż oddzywka upadłego anioła „Hey, ass-butt" podczas rzucania koktajlu Mołotowa w archanioła Michała? Nie zwracając uwagi na to, co zostało przepowiedziane, Castiel odegrał swoją rolę w zniszczeniu niebiańskich planów odnośnie przeznaczenia ludzkości. Zatem teraz gdy Lucyfer wrócił do klatki, Castiel odzyskał pełnię swoich mocy, czy w szóstym sezonie ponownie będziemy świadkami zmiany Castielowej osobowości? „To będzie interesujące", rozmyśla Collins. „Myślę, że zmiany, które pojawiły się w jego osobowości pozostaną."

„Nie wiem, co się wydarzy w szóstym sezonie, ale uważam, że ma teraz bardziej ludzką osobowość. Czuje większą więź z ludźmi. Doświadczył zbyt wiele człowieczeństwa, by nie wywarło to na niego znacznego wpływu. Ale jego moce powróciły, co jest miłe. W pewnym sensie łączy w sobie to co najlepsze z tych dwóch światów."

 

Czy wiesz, że...

Supernatural nie jest jedynym miejscem, w którym Misha Collins zmaga się z końcem świata. Między sezonem czwartym i piątym nakręcił on Stonehenge Apocalypse (Tajemnica Stonehenge). „Film opowiada o Stonehenge i o Apokalipsie, jest tam kult, bomba atomowa, trzęsienia ziemi, wulkany, zapadające się piramidy oraz myśliwiec. Chyba nie muszę więcej mówić?", dodaje Collins.

 

 

Sezon 6

 

„A jeśli dokonałem złego wyboru? Skąd mam to wiedzieć?"

 

Na wczesnym etapie szóstego sezonu wydaje się, że historia Castiela toczącego wojnę w Niebie, zeszła na dalszy plan, ale Mishy to nie przeszkadzało. „Miałem dużo wolnego czasu na początku sezonu", przytakuje, „ale sytuacja znakomicie się ułożyła, bowiem urodziło mi się dziecko - West Anaximander Collins - i świetnie, że mogłem być przy nim przez te pierwsze miesiące jego życia. Gdyby to stało się wcześniej zachowywałbym się w stylu 'O mój Boże, dlaczego do mnie nie dzwonią? Co jest nie tak? Co takiego zrobiłem?' Ale teraz nie przejąłem się tym, ponieważ miałem syna, zatem nawet mnie to cieszyło."

Collins i tak nie musiał się martwić, skoro okazało się, że Castiel jest epicentrum historii rozgrywającej się w tym sezonie. Niektórzy mogliby go nawet nazwać 'głównym złym charakterem' tego sezonu, choć sam Collins tak na to nie patrzy. „Castiel próbuje uratować Niebo, a tym samym cały świat", przypomina nam aktor. „Aby to osiągnąć nie waha się przed niczym. W efekcie podejmuje kilka decyzji wątpliwych moralnie, które doprowadzają do konfliktu między nim a Samem i Deanem." Niemniej jednak aktor widzi wyzwanie w kreowaniu portretu Castiela, jako kogoś zdolnego do zawarcia układu z Królem Piekieł oraz oszukiwania Winchesterów. „To było niełatwe zadanie, granie pełnego fałszu Cassa, jako czegoś z natury dla niego trudnego, ponieważ nie jest on urodzonym kłamcą", wyjaśnia Collins. Jednakże udaje mu się wykiwać Crowleya, ślepego na jego podwójny przekręt, choć to właśnie demony są ekspertami w kłamaniu. „Właściwie zaskoczyło mnie to", mówi Collins. „Nie spodziewałem się tego. Castiel stara się być uczciwy tak bardzo jak się da w tej sytuacji, ale nigdy nie miał dla Crowelya miłego słowa, zatem zdradzenie Crowleya nie było całkiem sprzeczne z jego charakterem. W rzeczywistości przygotował sobie nawet odpowiedni grunt, gdy po raz pierwszy poczynił odstępstwa od ich wzajemnej umowy. Cass powiedział 'Jestem od niego mądrzejszy'. Zatem wymanewrowanie Crowleya było moim zdaniem w jego planach od początku. Był to zarazem jeden z zaskakujących zwrotów akcji na koniec sezonu."

„Wprowadzający monolog Castiela oraz zagłębienie się w jego charakter w sposób, w jaki nie robiliśmy tego przed kręceniem The Man Who Would Be King, było pewnym wyzwaniem", dodaje Collins. „Denerwowałem się też przy kręceniu ostatniego odcinka, ponieważ nie wiedziałem, jak Cass w jego nowej 'boskiej' formie ma brzmieć, jak ma się w niej odnaleźć. Dokonałem subtelnych zmian, nie czułem się pewnie, gdy nadszedł moment zagrania tego."

Teraz, kiedy Castiel jest duzo silniejszy od Crowleya, nasuwa sie pytanie, czemu puscił go wolno? „Cóż, zastanawiałem się nad tym, ale nie znalazłem odpowiedzi", mówi Collins, „myślę jednak, że Castiel prawdopodobnie uważa swoją obecną pozycję za na tyle silną, że nie ma już znaczenia, co myślą o nim inni. Jest tak potężny, że wszyscy muszą wykonywać jego rozkazy. Niezależnie od tego, co Crowley może mu zrobić, myślę, że Castiel ma to głębokie przekonanie o własnej niezwyciężalności,  wszyscy po prostu muszą robić, to co on mówi. Zatem jeśli Cass ma jakieś plany względem Crowleya, Crowley i tak zrobi to, co chce Castiel."

Castiel nie zwrócił się przeciwko Winchesterom, mimo że zabił Balthazara za zdradę i mimo tego, że Sam dosłownie wbił mu nóż w plecy. „Istnieje kilka prawdopodobnych przyczyn takiego zachowania", wyjaśnia Collins. „Po pierwsze pomimo jego nowej boskości, Sam i Dean nadal w jego sercu zajmują szczególne miejsce. On dobrze wie, że Sam i Dean zawsze trzymają się tego co jest właściwe, czego w jego opinii nie robił ani Rafael ani jego poplecznicy. Innym powodem może być to samo, co w przypadku Crolweya, może Sam i Dean mają do odegrania jakąś rolę w jego przyszłych planach."

A jakie są te jego przyszłe plany? „Nie wiem", odpowiada Collins. „Sam jestem ciekawy i podekscytowany tym, jak to wszystko się potoczy. Zdecydowanie budzi to we mnie ciekawość. Na początku szóstego sezonu plan był taki, by Castiel zaczął podążać mroczną, wątpliwą ścieżką, mającą związek z Czyśćcem, duszami, umową z Crowleyem, by ostatecznie stanąć w obliczu konfrontacji z Winchesteremi i umrzeć. Ale na koniec nie poszliśmy w spodziewanym kierunku. Cieszę się zatem, że nadal jestem w akcji. To pocieszające."

Czy wiesz, że...

Gdy Misha był nastolatkiem, miał długie włosy. „Gdy wybierałem się na studia, wysłałem do szkoły swoje zdjęcie i umieszczono mnie w pokoju z dziewczyną", wyjawia Collins, „To prawda - wyglądałem jak dziewczyna."

 

 

Tłumaczenie: Hypatia



Supernatural.com.pl @ Wszelkie prawa zastrzeżone.Strona Non- Profit prowadzona przez fanów dla fanów.