|
Przeglądając gazetę Dean Winchester natyka się na artykuł o tajemniczym utonięciu Sophie Carlton w Wisconsin, której ciała nie odnaleziono.
Winchesterowie wyruszają na miejscie, gdzie podają się jako agenci FBI - Ford i Hamill, zaraz potem dowiadują się, że w tym jeziorze utonęła nie tylko Sophie - ciał pozostałych ofiar również nigdy nie odnaleziono. Bracia wkrótce po tym, kiedy giną pozostali członkowie rodziny Carlton - Will i Bill,
orientują się, że jezioro musi być nawiedzone przez jakiegoś ducha. Wszystko to ma jakiś związek z poznanym przez nich wcześniej chłopcem, synem Andrei - córki tamtejszego szeryfa, Lucasem - bardzo nieśmiałym chłopcem, który nie odezwał się od czasu, kiedy przeżył wypadek, w którym utonął jego ojciec. Lucas porozumiewa się tylko przez rysunki,
które zaczął tworzyć zaraz po wypadku.
Kiedy wściekły duch, o mało nie utopił Andrei w jej własnej wannie, sprawa zaczęła się powoli wyjaśniać - Lucas doprowadził braci do zakopanego, czerwonego roweru, który należał do zagnionego przed 20 laty chłopca - Peter'a Sweeney'a. Okazało się, że szeryf Jake Devins, ojciec Andrei oraz zmarły już, Bill Carlton znęcali się w dzieciństwie nad Peter'em. Pewnego dnia,
przesadzili i chłopak się utopił, teraz powrócił jako duch, żeby zemścić się na tych, którzy pozbawili go życia, postanowił zabrać złoczyńcom wszystkich, których kochają - ich rodziny. Kiedy Dean i Sam dowiedzieli się z czym dokładnie mieli do czynienia, musieli odnaleźć kości, posypać je solą i spalić. Było to jednakże niemożliwe - Bill i Jake zostawili ciało w wodzie.
Kiedy duch próbuje utpić Lucasa w jeziorze, Dean i Sam rzucają się mu na pomoc. Zdruzgotany szeryf, wchodzi za nimi do wody i błaga Peter'a, aby ten zostawił Lucasa i wziął jego. Chwilę potem duch porywa Jake'a, a Dean wyciąga z dna Lucasa. Duch dostał to czego chciał i mógł spocząć w spokoju. Lucas przemówił po raz pierwszy od śmieci jego ojca.
|